poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Poszalałyśmy

Wierzyć mi się nie chciało, gdy nagle Sonia zaczęła mnie dzisiaj zaczepiać. Normalnie zachęcała mnie do zabawy:) Oj, dawno się tak nie bawiłam:) A Pan i Pańcia skakali wokół nas z aparatami i ze śmiechem robili zdjęcia. Przecież od dnia, w którym zamieszkałam w Domku, nie szalałyśmy tak ani razu. I sobie pomyślałam, że zamiast opisywać to szaleństwo, pokażę kilka fotek...




W zasadzie to zaczepiała mnie tak dzisiaj kilka razy. Zachowywała się tak, jakby miała kilka latek mniej. I mam nadzieję, że jeszcze będziemy się tak bawiły. Bo było naprawdę suuuuuuper...
Co prawda potem kilka razy na mnie warknęła, na przykład wtedy, gdy chciałam jej wylizać ucho, ale to może dlatego, że nie jest przyzwyczajona do takich czułości?
No i ja muszę jeszcze pohamować te swoje zazdrości... Na razie próbuję, ale nie do końca mi to wychodzi... B.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz